Jak zmienić bycie zajętym w bycie produktywnym?


Opis odcinka

Zdarza Ci się spędzić przed komputerem cały dzień i właściwie nie posunąć żadnej sprawy do przodu? Zamiast wykonywać zlecenie, przyłapujesz się na tym, że przeglądasz Facebooka? A może sama widzisz, że Twoja wydajność wyraźnie spadła i nie jesteś w stanie pracować tak skutecznie, jak kiedyś?

Być może po prostu potrzebujesz dobrej metody, która pomoże Ci pracować, a nie tylko spędzać czas przed komputerem.

Porozmawiamy o:

  • wyznaczaniu priorytetów,
  • ograniczeniu czasu pracy i wyznaczaniu deadline’ów,
  • zjedzeniu żaby,
  • metodzie Pomodoro i pracy podzielonej na fazy/bloki,
  • nagrodach za wykonane zadania.

Mam nadzieję, że znajdziemy razem dobry sposób na podniesienie Twojej wydajności i zmotywowanie Cię do efektywnej pracy.

Krótka piłka z Dobrą Robotą odcinek 11

Music by Audionautix.com.

Jeśli wolisz, możesz też słuchać go na Spotify, Google Podcasts i RadioPublic.

Transkrypcja

Cześć, mam na imię Justyna i robię Dobrą Robotę. Witam Cię w kolejnym odcinku mojego podcastu i videoblogu, czyli Krótkiej piłce z Dobrą Robotą. Dzisiaj zastanowimy się nad tym, jak zmienić bycie wiecznie zajętym w bycie po prostu produktywnym. To jest problem, z którym boryka się większość osób pracujących online, bo nie mają one regulowanego czasu pracy. A z racji tego, że nie mają ściśle ustalonych, wyznaczonych godzin pracy, to bardzo łatwo wpadają w cykl prokrastynacji i po prostu odwlekania wszystkiego w nieskończoność. być może Ty też zauważyłaś, że zdarza Ci się usiąść do pracy, a potem, zamiast pracować, przeglądasz internet albo oglądasz telewizję, która gdzieś leci w tle za komputerem. Zdarza się. Właściwie zdarza się każdemu. Dlatego bardzo ważne jest, aby poznać, chociaż kilka metod, które ułatwią Ci bardziej efektywną pracę.


Pierwsza z tych metod to wyznaczenie priorytetów. Powinnaś zawsze wyznaczyć sobie, co jest najważniejsze w tym momencie i od czego powinnaś zacząć. Dzięki temu będziesz widziała jakie tematy są rzeczywiście palące i jakie tematy musisz rozwiązać w danej chwili, po prostu ot, tak. Od ręki. Co nie może dalej zwlekać. Kiedy wyznaczysz priorytety, no to będziesz się też czuła bardziej zmotywowana do tego, żeby się nimi zająć.


Druga sprawa to to, że powinnaś prowadzić swój kalendarz. Ja wiem, że to może się wydawać męczarnią, ale naprawdę warto prowadzić kalendarz. Papierowy, albo w Asanie, Trello, Nozbe albo nawet kalendarz od Google’a. To już zależy od Ciebie i od tego, w jakiej formie jest Ci wygodnie. Ale kiedy będziesz widziała uciekające daty, na pewno będziesz też czuła się bardziej zmotywowana, żeby za nimi gonić. Bo jeżeli widzisz, że czas Ci ucieka, deadline się zbliża, to na pewno znajdziesz w sobie więcej samodyscypliny, żeby zabrać się do roboty. Pilnowanie kalendarz naprawdę się sprawdza w praktyce i warto jest wprowadzić je we własne życie. Swoją drogą kalendarz też pomaga uporządkować życie prywatne, więc jego prowadzenie po prostu może Ci się przydać i podnieść jakość Twojego życia w każdym jego aspekcie.

Trzecia sprawa to to, że powinnaś ograniczyć swój czas przeznaczony na pracę. Powinnaś wyznaczyć sobie godziny pracy, w których będziesz unikać jakichkolwiek rozpraszaczy. Pomyśl sobie tak. Gdybyś pojechała do biura i pracowała pod okiem swojego pracodawcy, to najprawdopodobniej nie odważyłabyś się przeglądać stron internetowych albo oglądać swój ulubiony serial. Zajęłabyś się pracą, bo po to tam poszłaś. To naturalne. I oczywiście pracując zdalnie, z domu jesteś dużo bardziej narażona na pokusy. W związku z tym możesz – nazwijmy to sobie – oszukać sama siebie i wyznaczyć godziny pracy, w których będziesz się skupiać wyłącznie na pracy. Nie musi to być 8 godzin ciągiem. To nie musi być w ogóle 8 godzin. Możesz wyznaczyć takie godziny, jakie będą najbardziej Ci odpowiadały i będą najbardziej sprzyjały Twojej produktywności. Dla niektórych osób są to godziny poranne, świeżo po przebudzeniu. Inni wolą pracować wieczorem, właśnie tuż przed snem, albo nawet w godzinach nocnych, bo po prostu wtedy ich mózg najlepiej pracuje. Co ważne, żeby podkreślić powagę tego, że akurat pracujesz, możesz też stosować różne sztuczki wobec samej siebie. Najczęściej jest to po prostu założenie ubrania do pracy. Bo to, że pracujesz z domu, wcale nie znaczy, że masz siedzieć przed komputerem w pidżamie. Znam osoby, które pracują w domu i ubierają do tego garnitur, garsonkę albo wyjściowe buty, bo to jest dla nich sygnał, że przechodzą w tryb zawodowy. I w tym momencie, kiedy ubiorą te wyjściowe buty, wiedzą, że skończył się czas na oglądanie Facebooka, a zaczął się czas przeznaczony na pracę. Zastanów się dobrze, czy takie rozwiązanie nie zadziałałoby też dla Ciebie, bo może akurat w Twoim przypadku sprawdziłoby się po prostu założenie ubrania do pracy, nawet jeżeli siedzisz w domu. W tym punkcie bardzo ważne jest, wyłączenie wszelkich rozpraszaczy. W godzinach pracy powinnaś mieć taki sposób, jaki miałabyś na miejscu pracy poza domem. To znaczy, że powinnaś wyłączyć swój prywatny telefon, wyłączyć telewizor, najlepiej skorzystać też z aplikacji, która na dany czas ograniczy Ci dostęp do niektórych stron internetowych. Żeby Cię nie kusiło i dzięki temu będziesz mogła się rzeczywiście skupić tylko i wyłącznie na tym, co masz robić.


Kolejny sposób na zwiększenie swojej produktywności to zjedzenie tej żaby. Być może już Ci gdzieś obiło się o uszy hasło: „zjedz tę żabę”. Autorem książki o tym tytule jest Brian Tracy i jest to książka, której głównym przesłaniem jest to, że najtrudniejsze i najbardziej nielubiane przez Ciebie zadanie powinnaś wykonać w pierwszej kolejności. Dzięki temu nie będziesz ich odwlekać w nieskończoność, a po drugie będziesz podświadomie pracować szybciej, żeby jak najszybciej się z nimi uporać, zjeść tę żabę i przejść w końcu do zajmowania się tym, co sprawia Ci więcej satysfakcji i więcej radości.


Kolejna metoda zwiększenia produktywności to metoda Pomodoro. Jest to włoska metoda, której zadaniem jest właśnie podnoszenie efektywności pracy. Polega ona po prostu na dzieleniu sobie pracy na fazy czy też etapy. Wygląda to w praktyce tak, że pracujesz 25 minut, potem masz 5 minut przerwy, w której możesz robić, co Ci się podoba. I po 4 takich cyklach fundujesz sobie 30 minut przerwy. A potem wszystko powtarzasz od nowa. Czyli tutaj tak naprawdę mamy 100 minut pracy, 20 minut przerwy i dodatkowe 30 minut przerwy. Taka praca w fazach pozwoli Ci po prostu nie czuć aż tak mocno obciążenia związanego z ciągłym skupieniem. Bo skupienie przeplata się z rozluźnieniem. Poza tym – pomyślmy sobie tak – 25 minut to przecież nie jest długo, to jest chwila, moment. Więc popracowanie 25 minut naprawdę nie wydaje się być wielkim wyzwaniem i myślę, że każdy może się zmotywować, żeby przez te 25 minut pracować. Co ważne, w internecie są dostępne różne aplikacje, które są dostosowane do metody Pomodoro i same będą Ci mierzyły czas i informowały Cię o tym, kiedy jest pora na przerwę, a kiedy jest pora pracy. Więc jeśli chcesz wypróbować tę metodę, to naprawdę można łatwo wprowadzić ją w życie.


Kolejna sprawa to to, że powinnaś się nagradzać. Ja wiem, że to może brzmieć banalnie, ale warto się nagradzać i za wykonanie poszczególnych zadań możesz się nagrodzić i jakby w ten sposób sama zachęcisz się do dalszej pracy. Oczywiście dobór nagrody powinien zależeć od Ciebie i nie sugeruję tutaj żadnego rozwiązania. Bo nagrody mogą być różne. Może to być właśnie obejrzenie odcinka Twojego ulubionego serialu, zrobienie sobie przerwy na kawę, czy przejrzenie Facebooka. Wybierz taką nagrodę, która da Ci najwięcej satysfakcji, ale ważne jest to, żeby ten typ nagrody był dostępny dla Ciebie wyłącznie, kiedy wykonasz rzeczywiście jakieś zadanie i kiedy będziesz chciała sama sobie wręczyć nagrodę. W przeciwnym wypadku to po prostu starci sens, a Ty nie będziesz miała motywacji do pracy.


Podsumujmy więc, Jakie mamy metody zwiększania efektywności. To jest wyznaczanie priorytetów, prowadzenie kalendarza, ograniczenie sobie czasu pracy i stawienie samemu sobie deadline’ów, zjedzenie żaby, praca fazami, czyli np. z wykorzystaniem metody Pomodoro i nagradzanie samego siebie.

W dzisiejszym odcinku to by było na tyle, a w następnym zastanowimy się nad tym czy Wirtualna Asystentka musi mieć brief. Dzięki, że byłaś ze mną do końca i do następnego razu.

You are currently viewing Jak zmienić bycie zajętym w bycie produktywnym?

Dodaj komentarz