Jo Billing „Redagowanie tekstów”

Ta niepozorna książeczka już nie raz pomogła mi w pracy. Ma tylko 136 stron. Mój egzemplarz kupiłam za grosze w jakimś antykwariacie. Co ciekawe, mimo że wydano go w 2006 roku, to chyba nikt przede mną z niego nie korzystał. Wyglądał jak nowiutki.

Proste i fajne!

„Redagowanie tekstów” to prosty i bardzo przystępny podręcznik. Zawarta w nim wiedza jest bardzo skondensowana, dzięki czemu można ją pochłonąć bardzo szybko. Dodatkowo ułatwiają to kolorowe ramki na marginesach. Liczne wypunktowania, nagłówki i ryciny sprawiają, że trudne zagadnienia są przystępne i łatwo je zapamiętać. Trochę tak, jak gdyby cała książka była gotową ściągą. Przynajmniej ja z niej tak korzystam.
Z tej książki dowiemy się, czym właściwie zajmują się redaktorzy i czym różnią się od autorów. Wyjaśnione są też cele poszczególnych tekstów i ich odbiorcy.

Dla mnie szczególnie ważne są wskazówki do redagowania własnych tekstów:

  • Stwórz listę zasad – niech będą to założenia redakcyjne, których będziesz się trzymać.
  • Zrób przerwę między pisaniem a redagowaniem – spojrzysz na tekst z zupełnie innej perspektywy. W tym czasie najlepiej zająć się czymś zupełnie innym. Zasada jest taka, że im dłuższy tekst, tym dłuższa powinna być przerwa.
  • Wystrzegaj się żargonu – nie możesz posługiwać się językiem, którego używa się wyłącznie w Twoim środowisku. Twoi odbiorcy mogą go nie zrozumieć.
  • Przeczytaj na głos – to zajmuje trochę czasu, ale pozwala lepiej skupić się na tekście. Możesz też skorzystać z funkcji odczytywania na głos w aplikacji. Ma ją wiele programów, w tym MS Word. Znajdziesz ją tutaj: (Recenzja -> Czytaj na głos)

Jaki powinien być prawidłowo zredagowany tekst:

  • Spójny,
  • Jasny,
  • Dokładny,
  • Spójny strukturalnie,
  • Spójny językowo,
  • W odpowiednim tonie,
  • Z właściwymi informacjami.

Te proste wytyczne pozwalają na opracowanie tekstu, który dobrze się czyta. A właśnie o to chodzi! Nikt nie tworzy tekstów wyłącznie dla siebie i dla własnej satysfakcji. To nie są wiersze, które chowa się do szuflady na długie lata! Teksty na stronach internetowych muszą żyć i pracować. Chodzi o to, by tekst trafiał do czytelników i spełniał swoje funkcje np. edukacyjne, sprzedażowe itd. Z tego właśnie powodu musi zostać poddany redakcji.

Nie takie straszne

Wielu początkujących pisarzy uważa, że ich teksty nie potrzebują redakcji. Są gotowi własną piersią bronić swoich cennych tekstów przed zakusami złowrogiego redaktora. Wydaje im się, że ich dzieło jest doskonałe. W rzeczywistości jednak dobra redakcja pomaga wycisnąć z tekstu jeszcze więcej. Uwolnić jego potencjał. Redakcja nie oznacza bezzasadnych ingerencji w tekst. Nie ma, więc powodów do strachu. Poza tym to do autora należy ostateczna decyzja, czy poprawki uwzględni, czy też je odrzuci.

„Redagowanie tekstów” to must have na półce każdego, kto pracuje z tekstem. Nie jest to propozycja wyłącznie dla redaktorów. Z całą pewnością przyda się też copywriterom, którzy chcą tworzyć coraz lepsze teksty. Chcesz się rozwijać? Czytaj dobre książki!

Jo Billing „Redagowanie tekstów”

Dodaj komentarz